Zwycięstwo nad Clepardią

CLEPARDIA Kraków – ORZEŁ Piaski Wielkie 1:3 (1:0)

 

1:0 Kawa 1′

1:1 Kret 75′

1:2 Kozieł 86′

1:3 Sosnowski 90+1′

 

CLEPARDIA: T. Sajdak – Bąk, Kowalczyk, Mierzwa, P. Sajdak, Kupiec, Kawa, Próchno (80′ Marek), Bosak, Kania (75′ Błasiak), Michalski (56′ Mączyński).

ORZEŁ: Kunek – Zabzdyr (46′ Strojek), Kret, Wolak, Jurek (75′ Kutrzeba), Kapera, Śliski, Uwakwe (46′ Wajda), Sosnowski (90+2′ Lepiarz), Szczytyński,Kozieł (90+2′ Mółka).

Sędziował: Paweł Gądek (Tarnów).

Żółte kartki: Kozieł, Kret, Wajda, Kunek, Sosnowski (wszyscy Orzeł).

 

Piłkarze Orła tym razem nie zawiedli oczekiwań swoich kibiców i pokonali w wyjazdowym meczu Clepardię 1:3.

Mecz rozgrywany był w tropikalnym upale a murawa stadionu przy ul. Fieldorfa-Nila sprawiała raczej wrażenie betonowej płyty niż piłkarskiego trawnika. I chyba te warunki, choć równe dla wszystkich, sprawiły że Orzeł wszedł w ten mecz bardzo źle. Już pierwsza akcja Clepardii zbańczyła się bramką dla gospodarzy. Błąd popełniła para stoperów Orła Kret-Wolak, a Kawa mocnym strzałem z 10 metrów umieścił piłkę pod poprzeczka bramki Kunka.
W 9 minucie mogło być już 2:0. Ponownie piaszczańska obrona nie popisała się, jednak napastnik gospodarzy strzelił nad poprzeczką. Orzeł rozkręcał się wolno. Sygnał do ataków dał Uwakwe, który zdecydował się na samotny rajd. Po minięciu 3 zawodników gospodarzy został powstrzymany w polu karnym. Trzy minuty później zespołową akcję drużyny celnym strzałem zakończył Śliski ale bramkarz Clepardii był na posterunku. W 34 minucie pięknym podaniem popisał się Kunek. Bramkarz Orła szybko wznowił grę po rzucie rożnym posyłając piłkę na środek boiska do Szczytyńskiego a ten popędził z nią na bramkę gospodarzy. Będąc sam na sam z bramkarzem, naciskany przez obrońcę, przelobował go ale również i bramkę. Do szczęścia brakło kilku centymetrów. Chwilę później Kozieł idealnie podał do Szczytyńskiego a ten znów stanął „oko w oko” z T. Sajdakiem i znów górą był bramkarz Clepadii.

Po przerwie, w drużynie gości, na boisku pojawił się Piotr Wajda. Ta zmiana wniosła dużo ożywienia na środku boiska, ale Clepardia znów zaczęła lepiej. Ponownie pierwsza akcja gospodarzy po wznowieniu gry mogła dać im drugą bramkę, ale piłka przeszła nad poprzeczką bramki Orła.
W 59 minucie Wajda zagrał idealnie na głowę Kozieła a jego strzał o milimetry minął bramkę gospodarzy. Orzeł ciągle atakował i próbował wyrównać. Wreszcie w 75 minucie Kret otrzymał podanie od Kozieła i zdecydował się na strzał z ok. 25 metrów. Zasłonięty T. Sajdak nie miał szansy obronić tego strzału a piłkarze Orła cieszyli się z remisu. Goście poszli „za ciosem” i chcieli zdobyć drugą bramkę. Jednak po kontrze Clepardii piłka odbiła się od poprzeczki bramki Orła. W odpowiedzi strzał Śliskiego zablokowali gospodarze. W 86 minucie błąd popełniła obrona gospodarzy, a dwójkową akcję Szczytyński-Kozieł ten drugi zakończył golem. Podrażniona Clepardia próbowała doprowadzić do remisu, ale Orzeł kontrolował sytuację. W 88 minucie, prowadzący te zawody Paweł Gądek z Tarnowa, podyktował dla gospodarzy dość kontrowersyjny rzut wolny pośredni z linii pola karnego. Przy tej okazji Kunek i Sosnowski zostali ukarani żółtymi kartkami.
Ostatnie słowo w tym meczu należało do drużyny z Piasków Wielkich. Na środku boiska faulowany był Kozieł, piłkę przejął Wajda i podał na lewe skrzydło do Sosnowskiego a ten znalazł się sam przed T. Sajdakiem i nie dał mu szansy na obronę strzelając lewą nogą w „krótki” róg bramki gospodarzy.

Orzeł odniósł zasłużone i cenne zwycięstwo. Wygrała drużyna, która była bardziej zdeterminowana i lepiej wytrzymała ten mecz kondycyjnie. Niestety sytuacja Orła w tabeli nie zmieniła się, choć dystans do rywali w walce o utrzymanie jest mniejszy. Już w sobotę Orzeł zagra na własnym boisku z Beskidem Andrychów.