Bez punktu i bramki w kolejnym meczu

WĘGRZCANKA Węgrzce Wielkie – ORZEŁ Piaski Wielkie 1:0 (0:0)

1:0 Grandinetti 89′

 

WĘGRZCANKA: Jasowicz – Łatka (87′ Brudziński), Grotkowski, Niane, Lewiński, Filipowski (90+1′ Zapiór), Kalicki (79′ Drame), Stós, Prochwicz (65′ Wiśniewski), Burkat (86′ Gaudyn), Grandinetti.

ORZEŁ: Palczewski – Kapera, Sadowski, Kret, Kutrzeba, Sosnowski (81′ Jurek), Śliski, Stróżyk, Wajda, Szczytyński, Kozieł.

Sędziował: Patryk Świerczek – Brzesko

Żółte kartki: Grandinetti (Węgrzcanka) – Stróżyk i Szczytyński (Orzeł).

 

Był to kolejny mecz Orła bez punktu i bez zdobytej bramki.
Tym razem nasi piłkarze musieli uznać wyższość kolejnego beniaminka, Węgrzcanki Węrzce Wielkie ulegając jej 1:0.

Mecz był w miarę wyrównany choć więcej sytuacji do zdobycia gola stworzyli sobie gospodarze. Już w 5 minucie meczu Grandinetti staną przed szansą ale Palczewski był na posterunku. Zawodnicy Orła starli się rozbijać ataki gospodarzy na własnej połowie i wyprowadzać szybkie kontrataki. Jednak dopiero w 36 minucie Orzeł miał doskonałą sytuację do objęcia prowadzenia. Rzut wolny z okolicy pola karnego wykonywał Wajda. Jego strzał odbił przed siebie Jasowicz, wprost do nabiegającego Śliskiego. Ten chciał głową skierować piłkę w róg bramki ale fatalnie spudłował.

W drugiej połowie gra się wyrównała i goście z krakowskich Piasków Wielkich śmielej zaatakowali, nie zapominając jednak o obronie. W efekcie szanse na zdobycie gola mieli Szczytyński, Kozieł i Wajda. Po pięknym strzale tego ostatniego Jasowicz ledwo sięgnął piłkę zmierzającą pod poprzeczkę. Po drugiej stronie boiska dobre okazje mieli Grandinetti i Filipowski, ale bramki nie padły.
Kiedy wydawało się że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, gospodarze zadali ostateczny cios. Brudziński zagrał z głębi pola za plecy obrońców Orła. Złe ustawanie gości spowodowało to że, nie było spalonego a Włoch stanął „oko w oko” z Palczewskim nie dając mu szansy na obronę. Orzeł jeszcze poderwał się do ataku. Po rzucie rożnym okazję na wyrównanie miał Kret ale Jasowicz nie dał się zaskoczyć i trzecia z rzędu porażka Orła stał się faktem.

W meczu z Węgrzcanką nie zagrali kontuzjowani Uwakwe i Moskal.