„Rycerze Wiosny” z Niebieskiej czyli niemożliwe stało się możliwe

Na zdjęciu od lewej w górnym rzędzie: Szymon Zabzdyr, Henry Uwakwe, Rafał Strojek, Piotr Wajda, Krzysztof Kozieł, Dawid Serafin, Wojciech Jurek, Rafał Serafin, Maciej Palczewski. W dolnym rzędzie: Dariusz Sosnowski, Piotr Putek, Marcin Kądziołka, Patryk Skóbel, Jan Kret, Maciej Śliski, Grzegorz Banaszek.

Kolejny czwartoligowy sezon już za Orłem Piaski Wielkie. Podobnie jak rok temu, drużyna pokazała w rozgrywkach dwa oblicza. Kompletnie nieudana jesień i świetna wiosna. Można by zaryzykować stwierdzenie, że to znak firmowy ekipy z Niebieskiej 2.

W jesieni na boiskach krakowsko-wadowickiej IV ligi Orzeł zdobył zaledwie 10 punków (2 zwycięstwa, 4 remisy, 9 porażek) i uplasował się na ostatnim miejscu w tabeli. Nikła jesienna zdobycz punktowa Orła była zaskoczeniem dla wielu obserwatorów. Drużyna posiadająca w swoich szeregach wielu wartościowych i doświadczonych graczy prezentowała się na boisku całkiem dobrze, ale punktów nie zdobywała. Po bardzo dobrym początku ligi (zwycięstwo nad MKS Trzebinia 2:0 i remis z LKS Jawiszowice 3:3) nadeszła seria dość pechowych porażek, która nadwątliła morale drużyny i cierpliwość jej kibiców. W zimie mało kto wierzył w to, że Orzeł zachowa czwartoligowy byt. Najwięksi optymiści kręcili głowami mówiąc „nie uda się”, „to niemożliwe”. Wiara nie opuszczała tylko trenera, zawodników i klubowych działaczy.

Trener Marcin Jałocha przedstawił plan ratunkowy, który został zaakceptowany przez zarząd klubu. Pozyskano kilku nowych zawodników, pożegnano się tymi którzy nie wyrazili chęci dalszej gry i rozpoczęto przygotowania do wiosny. Okres przygotowawczy zespół przepracował solidnie wiedząc jakie ma zadanie do wykonania.

Jednak dwa pierwsze wiosenne ligowe pojedynki spotęgowały niepokój wśród kibiców. Inauguracyjna porażka 1:5 z MKS Trzebinia odbyła się w fatalnym stylu. W kolejnym meczu z LKS Jawiszowice było już lepiej ale Orzeł zanotował kolejną porażkę 1:3. Punktem zwrotnym okazał się trzeci mecz z Kaszowianką Kaszów. Zwycięstwo w tym pojedynku dało drużynie więcej wiary i pewności, że się uda. W kolejnych meczach piłkarze z Niebieskiej schodzili z boiska pokonani tylko jeden raz, w Pcimiu 1:2. W pozostałych grach Orzeł zdobywał punkty pokonując m. in. Węgrzcankę, Wiślankę Grabie, Clepardię oraz kolejno liderów ligi Dalin Myślenice i Jutrzenkę Giebułtów.

W rundzie wiosennej Orzeł był jedną z najlepszych drużyn IV ligi małopolskiej grupy zachodniej. W końcowym wiosennym rachunku ustąpił tylko miejsca ekipom z Trzebini i Giebułtowa. Bilans piaszczan to 9 zwycięstw, 3 remisy, 3 porażki, 30 zdobytych punków. I choć walka o utrzymanie trwała do ostatniej kolejki to ostatecznie Orzeł zajął bezpieczne 10 miejsce w tabeli z dorobkiem 40 punktów.

 

Świetna runda wiosenna podopiecznych Marcina Jałochy, po raz kolejny, zapewniła im ligowe utrzymanie. Praca, cierpliwość, determinacja i wiara w końcowy sukces sprawiły, że w nowym sezonie kibice przy Niebieskiej dalej będą oglądać futbol na czwartoligowym poziomie. Po powiększeniu ligi do 18 drużyn zagrają tu rezerwy Wisły i Cracovii.

Teraz piłkarze Orła udali się na zasłużone urlopy, ale już niedługo wznowią treningi. W planach są gry kontrolne m.in. z Proszowianką i rezerwami Garbarnii.

Jaki będzie ten nowy sezon? Długi i na pewno nie łatwy. MZPN opublikował już terminarz IV ligi gr. zachodniej. Orzeł dwa pierwsze mecze rozegra na wyjeździe a za przeciwników będzie miał Pcimiankę i Wisłę II. W sierpniu rozegranych zostanie aż 6 kolejek. Czy wszystkie drużyny wytrzymają takie tempo?

Zapraszamy na Niebieską, tu emocji nie brakuje a Orzeł zawsze walczy do końca!

 

marber